piątek, 1 października 2010

Rozdział 6 (3)

Rozumiane w świetle powyższych wyjaśnień życie w Maryi, zjednoczone z życiem w Bogu, jest doskonalsze i co do stopnia wyższe niz normalne życie kontemplacji i jedności z Bogiem; a to dlatego, że jest jakby podwójnym, tzn. bosko-maryjnym życiem w Bogu i w Maryi dzięki prostej miłości, czyli radowaniem się Bogiem w Maryi, a Maryją w Bogu. Gdy pobożna dusza poruszana jest nieustannie i w każdym czasie przez Ducha Świętego, który w niej mieszka - tak, że wszystko cokolwiek czyni jest świadomością, kontemplacją, miłością i pragnieniem tych dwóch rzeczywistości: Boga w Maryi i Maryi w Bogu - wówczas możemy o takiej duszy powiedzieć, że uczestniczy w bosko-maryjnym zyciu w Maryi. Tak więc we wszystkich swoich pracach, słowach i myślach dusza nieustannie ma na uwadze większą miłość, nabożeństwo i chwałę Boga i Maryi, gdyż żyje zarówno dla Boga jak i dla Maryi. (cdn)

Michał od św. Augustyna O. Carm., "De vita mariaeformi et mariana in Maria propter Mariam", Karmel-Kalisz, s. 27

niedziela, 12 września 2010

Rozdział 6 (2)

Ogólnie mówiąc błogosławieni w niebie cieszą się doskonałą chwałą, pięknem i radością oraz pełnią kontemplacji, miłowania i bycia z Bogiem twarzą w twarz; są też zanurzeni w świetle chwały i wypełnieni błogosławioną miłością, w której znajdują swoje najwyższe szczęście i wypełnienie.
Wszyscy jednak wiedzą, że poza tą najwyższą chwałą i szczęściem cieszą się również dodatkowymi radościami - każdy według miary zasług i zarządzenia Boga, który wynagradza, - związanymi np. z kontemplacja Najświętszego Człowieczeństwa Chrystusa, Jego Świętych Ran, świętego Krzyża - przyczyny ich zbawienia, Najświętszej Maryi Panny, św. Józefa i innych świętych, a ponadto wiedza na temat pewnych tajemnic Boga.
Jednak tych radości jedni posiadają więcej a inni mniej, i właśnie dlatego można powiedzieć, że jeden święty posiada wyższy stopień chwały niż inny, gdyż w jednym miłość jest bardziej intensywna i rozciąga się na więcej przedmiotów niż w drugim.
Dokładnie w ten sam sposób pewne łaski i dary udzielane są w tym życiu niektórym pobożnym duszom. Dzięki nim, w pewnym sensie, upodabniają się one do błogosławionych i podnoszone są do doskonalszego i wznioślejszego sposobu lub stopnia miłości jednoczącej, przez co stopniowo osiągają doskonalsze życie miłości i radości w Bogu. (cdn)

Michał od św. Augustyna O. Carm., "De vita mariaeformi et mariana in Maria propter Mariam", Karmel-Kalisz, s. 26-27

niedziela, 5 września 2010

Rozdział 6 (1)

Życie w zjednoczeniu z Maryją zawiera w sobie większą doskonałość niż stan prostego zjednoczenia z Bogiem, który znajdujemy u błogosławionych. Jest to maryjno-boskie życie w Bogu i dla Boga, a równocześnie czyste i proste życie w Maryi i dla Maryi.

Ponadto wydaje się, że Duch Święty instruuje i uczy pewne pobożne dusze (bez wątpienia czcigodną Marię od św. Teresy i inne), że życie w Maryi, rozwijające się w Bogu i z Nim zjednoczone, jest co do stopnia wyższe aniżeli stan prostego zjednoczenia z Bogiem czy tez prostego życia w Bogu.
Jest prawdą mówiąc prostym językiem, że Bóg stanowi jedyny i ostateczny cel duszy do takiego stopnia, do jakiego jest On absolutnym celem i najwyższym Bogiem, dla którego dusza została stworzona. Jest dla niej najwyższym szczęściem i pięknem w tym życiu, a w przyszłym spełnieniem, kontemplacja i radością. Dusza nie może się więc zmagać o zdobycie czegoś wyższego, ani też osiągnąć coś wznioślejszego. W pewnym jednak sensie można mówić o wspinaniu się duszy wyżej. (cdn)
Michał od św. Augustyna O. Carm., "De vita mariaeformi et mariana in Maria propter Mariam", Karmel-Kalisz, s. 25-26

niedziela, 11 lipca 2010

Rozdział 5 (3)

Czynimy to w sposób doskonały jedynie wówczas, gdy dusza w tym stanie poruszana jest spontanicznie od wewnątrz i prowadzona przez Ducha Świętego. Wtedy dusza rozumie przez doświadczenie, że jej życie dla Maryi nie jest przeszkodą aby żyć dla Boga, ale raczej jest pomocą i bodźcem. Innymi słowy, jest to jedność miłości Boga przez Maryję i z Maryją, z ostatecznym dokonaniem się i spocznieniem z tą kochającą Matką w Bogu; lub w miłości Maryi i Boga całkowitym spocznieniem w Bogu, jako ostatecznym celu.

Michał od św. Augustyna O. Carm., "De vita mariaeformi et mariana in Maria propter Mariam", Karmel-Kalisz, s. 25

niedziela, 27 czerwca 2010

Rozdział 5 (2)

Gdy ktoś kocha Boga i uznaje się za prawdziwego syna tej ukochanej Matki, stara się, aby we wszystkich swoich działaniach miłość Boga rozlana w naszych sercach przez Ducha Świętego, który został nam dany, wypływała również ku Maryi i Ją obejmowała. Osoba taka manifestuje swoje oddanie przez słodką i miłosną ucieczkę ku Niej, przez miłosną pamięć Jej osoby oraz przez pielęgnowanie synowskiej relacji wyrażonej w pełnej szacunku postawie. Konieczne jest jednak, aby miłość Boga, którą rozciągamy na osobę Maryi, ukochanej Matki, i obejmujemy Ją tą miłością, powróciła ponownie do Boga i znalazła w Nim ostateczne wypełnienie. Taką miłość można dopuszczać i praktykować tylko i wyłącznie ze względu na Boga. (cdn)

Michał od św. Augustyna O. Carm., "De vita mariaeformi et mariana in Maria propter Mariam", Karmel-Kalisz, s. 24-25

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Rozdział 5(1)

"Życie i umieranie dla Maryi musi być ostatecznie skierowane ku Bogu i dla Niego, bez szukania siebie. To samo dotyczy kultu innych świętych.

Należy tutaj zauważyć, że życie i umieranie dla Maryi (to samo dotyczy naszej czci, miłości i kultu, jakim otaczamy innych świętych) musi być ostatecznie skierowane ku Bogu i dokonywać się dla Niego. Z przykładu Maryi, która całkowicie dostosowała się do woli Boga i żyje wiecznie dla Niego, dla Jego miłości i chwały, wynika, że każde życie i każda śmierć dla Maryi musi ostatecznie służyć Bogu i być ku Niemu skierowana. W ten sposób nie żyjemy i nie umieramy dla Maryi jako ostatecznego celu, nie czynimy tego dla jakiegoś osobistego pożytku czy czegokolwiek poza Bogiem; raczej żyjemy i umieramy w Maryi, aby w ten sposób doskonalej żyć i umierać w Bogu i dla Boga, dla Jego chwały i ze względu na Jego miłość. Tak więc doskonałe królowanie Maryi w nas wspólistnieje z doskonałym królowaniem w naszych duszach Jezusa. Królowanie Maryi, dalekie od tego, by sprzeciwiać się królowaniu Jezusa, jest całkowicie ukierunkowane na Niego."
(cdn)

Michał od św. Augustyna O. Carm., "De vita mariaeformi et mariana in Maria propter Mariam", Karmel-Kalisz, s. 23-24

wtorek, 15 czerwca 2010

Rozdział 4 (3)

"Właśnie w ten sposób św. Piotr Tomasz, z zakonu karmelitów, uczynił Maryję Królową swojej duszy i czcił Ją jako Królową, konsekrując całe swoje życie i wszystkie swoje prace dla Jej miłości i chwały. Jako znak Jej doskonałego królowania w nim nosił Jej najświętsze imię odciśnięte nad swoim sercem. Podobnie św. Gerard, karmelita, jako znak, że uznaje Ją za swoją Królową, odmawiał codziennie oficjum z uroczystości Jej wywyższenia na tron Królowej Nieba i Ziemi. Namówił również św. Stefana, króla Węgier, aby uznał Maryję jako Królową i oddał jej całe swoje królestwo. Król nakazał ponadto, aby wszyscy jego poddani nazywali Ją swoją Panią i Królową. Z tych przykładów powinniśmy się nauczyć, jak poświęcić Maryi całe swoje życie.

Ponieważ Maryja jest Matką wszystkich wybranych, czymś właściwym jest okazywać Jej synowskie uczucie i delikatną miłość we wszystkim, co czynimy, we wszystkich pracach i cierpieniach, w życiu i w śmierci. Tak więc mamy uczynić Ją drugim po Bogu przedmiotem wszystkich naszych aktów strzelistych i intencji, a także naszą ucieczką, dla której żyjemy. Bądźmy więc przekonani, że gdziekolwiek żyjemy czy umieramy, żyjemy dla Niej, gdyż jesteśmy dziećmi tej Matki i Królowej. Z tego właśnie powodu wydaje mi się, jakbym słyszał jej wołanie: Chociaż macie wiele opiekunek i piastunek, to jednak nie macie wiele matek, bo Ja zrodziłam was w Jezusie Chrystusie." (cdn)

Michał od św. Augustyna O. Carm., "De vita mariaeformi et mariana in Maria propter Mariam", Karmel-Kalisz, s. 22-23